środa, 17 czerwca 2015

Maiko henshin - mission complete!

Cóż, strój jest ukończony, kompletny. Może kiedyś będę go wzbogacać, dodawać zamienne elementy, ale w wersji podstawowej jest gotowy. Jeszcze nie zakładałam go razem z makijażem, ale z fryzurą - owszem, podczas nagrań do programu "Who wants to come to Japan", o którym opowiem innym razem. Dzisiaj ograniczę się do paru zdjęć stroju w całości. Co prawda wszystko jest lekko zwichrowane (głównie fryzura i kołnierz z tyłu), ale zdjęcia robiłam po całym dniu nagrań.

Well, the costume is finished. Maybe I will add some things in future, like different accessories to choose from, but the basic version is complete. I didn't tried it with make-up yet, but I did with hairstyle, while the tv show "Who wants to come to Japan" was taken (I'll post about it separately). Today I'll just post some pics. Collar and hairstyle is a little messy, but it was after whole day of recording






czwartek, 23 kwietnia 2015

Hand made obi aid!

Dziś rzecz o musubi (węzłach) innych niż klasyczne otaiko. Otaiko to najbardziej popularny węzeł, noszony do prawie wszystkich rodzajów kimona. Prawie, bo nie wliczają się w to yukaty (za wyjątkiem noszonych przez maiko), furisode i różne rzadko spotykane stroje (jak hakama w kobiecym wydaniu). Zwykle nosząc furisode wiązałam obi w tateya musubi (symbolizuje strzałę, wygląda mniej więcej jak skośna, duża kokarda), które jest możliwe do zawiązania samodzielnie bez pomocy specjalnych przyrządów. Zawsze jednak byłam wielką fanką bardzo popularnego musubi d furisode, jakim jest fukura suzume. Nazwa oznacza pulchnego wróbelka, takiego, który zimą stroszy piórka dla zatrzymania ciepła i wygląda jak puchata kuleczka ze skrzydełkami.

Today it will be about musubi other than classic otaiko. Otaiko is most common obi knot, worn with many kinds of kimono, but not with furisode. Usually when I wore my furi, I tied tateya musubi, which is possible to do without a helper or special tools. But my favourite one is popular fukura suzume.



Problemem jest jednak fakt, że zawiązanie tego samodzielnie jest właściwie niemożliwe. Potrzebna jest druga osoba (i to taka, która zna temat), albo obi sugata, czyli przyrząd wspomagający wiązanie obi. Zwykle jest to makura na "ramce", na której buduje się cały węzeł i w całości zakłada na plecy. Inspirację czerpałam z dwóch rodzajów "wspomagaczy do obi". Biyosugata i azumasugata.

The problem is, that to tie it, you need an expirienced person to help, or an obi aid. Most of those aids are a makura placed on a rectangular frame, on which you construct the whole musubi. I got my inspiration from biyosugata and azumasugata



Problem z nimi jest taki, że ciężko je kupić. Biyosugata są dostępne właściwie wyłącznie w 2 czy 3 sklepach na rakutenie, które albo nie odpowiadają na maile o wysyłkę za granicę, albo wprost mają wypisaną wyłącznie na terenie Japonii, nie wspominając o tym, że przyjmują płatność wyłącznie kartą kredytową, której nie mam (i nie planuję, debetowa zaspokaja moje potrzeby). Prostsze wersje bywają dostępne na ebay, ale rzadko i za cenę, która mnie nie zadowala. Różnią się w szczegółach, ale zamysł jest ten sam. W przypadku biyosugata mamy oprócz pary różowych pasków także białe (ten na dodatkowym klipsie i u dołu sugata wiąże się razem), zamiast typowej poduszeczki makura jest sztywny okrągły element (ale funkcję pełni tą samą), mamy też dwa gumowe paski skrzyżowane nad makurą (gdyby nie była zdjęta na tym zdjęciu), dodatkowe klipsy i zapięcie pośrodku otworu. Nie wszystkie te dodatki są potrzebne, dlatego konstrukcję własnego ustrojstwa oparłam właściwie na drugim zdjęciu. Z pierwszego zaczerpnęłam gumki, klipsy zamieniłam na spinacze do prania i zastosowałam rozwiązanie zastępujące to zapięcie pośrodku otworu. Zaczęłam od szablonu. Odrysowałam zwykłą makurę i obliczając ze zdjęć proporcje (wyszło, że średnio wysokość samej ramki, poniżej makury, jest podobna do długości makury) dorysowałam ramkę, z dwoma otworami na zamocowanie pasków. Ważne, by wysokość otworu była zbliżona do szerokości połowy obi, w tym wypadku ma jakieś 14cm i żeby poniżej miejsca na makurę były wcięcia.

The problem is, they are difficult to buy. Biyosugata is sold only on rakuten (they don't ship overseas and don't accept payment other that credit card). Simple ones are available on ebay, but only rarely and for the price I don't really like. There are differences, but main idea is the same. Biyosugata has more elements, but they are not all necessary, so I based my own thing on second photo. First, I've made a stencil. I traced my regular makura and added a frame, as high as long is makura. Made 2 holes for himo attachment and an opening in the middle. Opening is 14cm high, so almost the width of folded obi. Also there have to be a notch (the narrow point) below the makura.



Wycięłam bazę wg. szablonu z grubej okładki zeszytu, czyli tektury ok. 2-3mm grubości. Wzmocniłam całość, podklejając z jednej strony w całości cienki arkusz plastiku (okładkę ze skoroszytu) a z drugiej dodatkowe plastikowe elementy (z okładki nieaktualnego kalendarza), sztywniejsze, dla wzmocnienia najbardziej narażonych elementów, czyli przewężeń i okolic otworów.

I've prepared the base with the stencil. I've made it out of thick cardboard, about 2-3mm thick (an notebook cover). I've glued thin plastic sheet on one side, and pieces of thicker one on the other, where are the spots with biggest risk of damage (around the holes, narrow parts).



Początkowo planowałam używać gotowej makury, przywiązywanej do bazy, ale dla większej stabilności przygotowałam nową, żeby przytwierdzić ją na stałe. Wycięłam podstawę z kartonu, upchnęłam skrawki tkanin i okleiłam przylepcem. Wygląda dziwnie, ale dobrze klei się nim miękkie rzeczy.

At first I planned to use regular makura, temporary tied to the sugata, but for more stable and secure effect I've made another one to attatch it permanently. I've cut the base out of cardboard, rolled some fabric scraps and glued it together with a sticking plaster. Looks weird, but it holds well this soft filling.



Większość gotowych produktów ma wyściełaną dolną krawędź, więc dodałam w tym miejscu kawałek filcu.

Most of those aids have stuffed bottom part, so I've added a piece of felt there.


Czas zadbać o efekty wizualne, bo póki co wynalazek straszy. Do pokrycia wykorzystałam jedwab rinzu, bo mam skrawki do zużycia. Najpierw obszyłam i wycięłam "okienko", po czym założyłam, przyszpiliłam i obszyłam krawędzie. Dziurki obszyłam tak, jak obszywa się ręcznie dziurki na guziki. Potem już banał - uszyć zwyczajne paski, przewlec przez otwory i przyszyć końce. Dodatkowo zrobiłam "pokrowiec" na makurę z paskami, zaraz wyjaśnię dlaczego.

So ugly! Time to cover this with fabric. I've used rinzu silk. First I've made the "window" in the middle, then I've put in on the sugata, pinned and sew closed. I did the openings just like button-holes. And the easiest part - just sew some himo thread thm through openings, sew the ends to the himo. I've also did a makura cover with straps, you'll see why.

 
Gotowe! Żeby upiąć na tym węzeł, wykorzystałam zdjęcia z linku poniżej. Zastąpiłam klipsy klamerkami do prania, użyłam gumek do włosów (dlatego potrzebne jest wcięcie poniżej makury, gumki wtedy będą się dobrze trzymać), pas wychodzący przez okienko przypięłam do ramy klipsami do papieru (pełnią taką rolę jak niebieska klamerka na zdjęciach w linku). Widać tam też, po co paski przy makura i że klips z paskiem z biyougata jest zbędny. Część pasa owinięta dookoła trzyma się dobrze przewiązana samym obijime.

Finished! To create the musubi, I've use tutorial linked below. I've substituted those clips with laundry and paper clips.


A oto efekt finalny. Proszę nie zwracać uwagi na wystający zielony ręcznik, to prowizoryczny wypełniacz. Obiage i obijime są związane jakkolwiek, byle się trzymały.

And the final result! Please don't mind the green towel, it's my padding. Obiage and bijime are messy, just for the trial.


piątek, 27 marca 2015

Last parts of costume, let's try it on!

Opóźniona aktualizacja prac, bo skupiłam się na działaniu i zapomniałam kompletnie o dokumentowaniu postępów. Uzupełnię informacje o wszystkich elementach stroju, ponieważ właściwie wszystkie są już gotowe. Może coś się jeszcze zmienić, ale to będzie kwestia poprawek i udoskonaleń, a nie drastycznych zmian. Przejdźmy do rzeczy. Gotowy jest juban, w dwóch częściach. Uszyty na wzór bielizny którą widać w filmach dokumentalnych o maiko, jak i na rakutenie, gdzie kupić można bieliznę do tańca (taką samą, jak noszona przez maiko), ale poliestrową. Ta powstała z bawełny, która będzie lepiej oddychać niż poliestrowa i lepiej znosić pranie niż jedwabna. Susoyoke, dolna część, wygląda tak samo jak w hadajubanie w motyle, ale góra ma uproszczone rękawy. Takie zapobiegają wystawaniu ramion w rozcięciach rękawów kimona, kiedy cofa się łokcie, by schować dłonie. Leży dziwne, bo ma wstawione eri-shin. Ma na plecach przyszyte na stałe himo, dla większej stabilności kołnierza. 

Late update of my work, cause I focused on working and forgot about writing, I'll show all the elements not mentiond before, since they're all ready. I may change some details, but it's a matter of small fixes instead of big differences. Let's start with with juban. It's based on slips worn by maiko in documentaries and those you can buy on rakuten (which is made of polyester, for dancers). This one is cotton, which breathe better than poly, and washes safer than silk. Suso is just like in butterfly hadajuban, but hanjuban (top) has different sleeves. This shape helps to avoid showing arms through armpit openings, when you hide your hands inside kimono sleeves. Looks weird, case there is erishin inside. It has attached himo at back, to stabilise the eri.




Pozostałym elementom nie będę poświęcać dużo uwagi, bo nie wykraczają poza standardowe akcesoria do kitsuke. W skład zestawu wchodzą jeszcze:
- 4 himo
- momi - długa czerwona owijka, pełni rolę date-jime wygładzając wszystko pod pas, po prostu 5m jedwabiu szerokości 30cm, który został mi z szycia dodatków; muszę albo wykrochmalić, albo zamienić na bawełniane, bo nie do końca się sprawdza przy swojej obecnej śliskości, zamiast stabilnie "siedzieć" na torsie od bioder po żebra, zjeżdża do talii
- obi ita, standardowa, z gumką
- zori, ponieważ okobo będą użyte raczej wtedy, gdy nie będzie zbyt wiele chodzenia, a przy dłuższych spacerach skorzystam właśnie z zori; nie jestem jeszcze pewna, które z moich klapek wykorzystam
To w zasadzie już wszystkie elementy, jakie zaplanowałam. Poprawiłam już haneri, dodając kilka cm haftu (wcześniej był "na styk", gdybym opuściła kołnierz jubana 3cm niżej niż wg planu, już byłoby za mało haftu z przodu). Planuję jeszcze zmienić momi, jak już napisałam i prawdopodobnie obi. Nie do końca mi się podoba, lepsze byłoby, gdyby końce węzła się bardziej krzyżowały. Popracuję też nad wypełniaczami, by obi leżało gładko, a węzeł z tyłu był dobrze podparty.

Dokończyłam też kanzashi. Oprócz opisanych wcześniej elementów, zrobiłam chinkoro, czyli wstążkę noszoną z przodu - to po prostu zrolowany i podszyty prostokąt z jedwabiu. Powstał też najbardziej złożony element, czyli hana kanzashi. Motyw to ume, śliwa kwitnąca pod koniec zimy, analogicznie do wzoru na kimono. Wersja dla maiko w pierwszym roku kariery, czyli pęki drobnych kwiatów ze sznurami płatków. Nie powstałyby, gdyby nie tutorial i dodatkowa bezcenna pomoc Kingi Owczarskiej (Wisteria Gardens).

Other elements are mostly standard kitsuke accessories:
- 4 himo
- momi - long red wrap, works like date-jime, just 5m of lining silk bolt; probably will be starched or changed for cotton, since it's to slippery (doesn't stay wrapped around hips and moves up to waist)
- obi ita, standard one with elastic 
- zori, one of those pairs I already have, for longer walks
Those are basically all elements I've planned. I changed haneri, adding few cm of emboidery . I may change momi, as mentioned above, and maybe obi, since I'm not exactly satisfied with musubi. Padding is also a "to do" thing.

I've finished kanzashi, too. I've made chinkoro (front ribbon) of a rolled and stiched piece of silk, and also the most difficult and time-consuming part - hana kanzashi. It's ume (plum), february motif, as on hikizuri. Junior version. It wouldn't be possible without tutorial and additional help from Kinga Owczarska (Wisteria Gardens).





Na koniec, zdjęcia z pierwszej, wstępnej przymiarki całego stroju

And for the end, photos of first trial of whole outfit.






niedziela, 1 marca 2015

Eri, and maezashi

Minęło trochę czasu odkąd skończyłam poprzedni element, ale ten tutaj był wyjątkowo uciążliwy. Niestety, ale haft w jakiejkolwiek formie nie jest moim ulubionym rękodziełem i nigdy nie będzie. Toteż trwało to bardzo długo. Ale udało się, dobrnęłam do końca i oto jest, haftowane haneri. W tym wypadku istotne linki prowadzą do wątku na Immortal Geisha, gdzie pomocni ludzie opublikowali wskazówki oparte na autentycznych egzemplarzach haneri należących do maiko. Przede wszystkim wymiary i kształt bazy tsuke eri. Drugi link prowadzi do zdjęcia, na którym oparłam wzór. Asanoha była mi bardzo na rękę, ponieważ proste, wypukłe linie jestem w stanie zrobić haftem łańcuszkowym, a tak się składa, że to jedyny, jaki znam (prócz krzyżykowego, który w tym wypadku nie miał by w ogóle zastosowania).

It's some time since I posted, but this part of costume was a pain. Unfortunately, emboidery will never be my favourite craft so it took me a lot of time to finish. But here it is, emboidered haneri. In this case two links are important. First one is a thread from old IG forum, where some people shared very accurate info, like measurements or authentic maiko haneri and tsuke eri base. Second one is a photo source of pattern. Asanoha was the best choice for me, since I can emboider straight lines with chain stich (I'm not even sure if it's proper english term), and it's the only technique (other than cross-stich, which definitely wouldn't work in this case) of emboidery I know.

CLICKY

CLICKY

Materiał, którego użyłam nie jest idealny, bo powinien być to chirimen, a użyłam gładkiego jedwabiu (swoją drogą wyszywanie na takim lekko satynowym materiale to męka), który został mi z jubana. Haftowałam bawełnianym kordonkiem, dla uzyskania tego wypukłego efektu ze zdjęcia.

Fabric is not perfect, since it's not chirimen, it's the same I used for juban. Thread is thick pearl cotton, like for crochet, to get this 3D look, like in the photo.



Nie zrobiłam zdjęć bazy, bo to zwykłe tsuke eri z szerszym pasem na plecach. Na zdjęciach kołnierz jest pomarszczony, ale powinien układać się lepiej, kiedy go dobrze zaprasuję i założę na hadajuban ze wstawionym erishin.

I didn't took pics of tsuke eri, well, it's just regular easy eri, but with wider back strap. It looks wrinkled, but It should fit better after ironing and worn over hadajuban with eri shin. I know maiko don't wear eri shin in hadajuban, but they have sort of stiffener in tsuke eri I'm not able to make.




Zdjęcia są jak zawsze tragiczne (i moja piżama też), ale nic nie poradzę na to, że najlepiej szyje mi się w nocy.

Photos are awful, like always (and excuse my pj's), but I simply like sewing at night.

Przy okazji zrobiłam szybki element, który miałam wcześniej zaplanowany, czyli maezashi. To małe kanzashi noszone powyżej ougi bira, wygląda zwykle jak metalowa biżuteria, choć bywają też jedwabne. W tym wypadku elementem dekoracyjnym jest klips z pereł słodkowodnych, który mam od babci. Chciałam mieć w tych ozdobach coś osobistego. Zamocowałam go na szpili z grubszego drutu i owinęłam łączenie cieńszym, posrebrzanym, bez psucia klipsa.

I made also maezashi. I used clip earring my grandma gave me. It's made of tiny fresh water pearls. I just connected it with thick pin, and wrapped with thin wire, without damaging the clip.



Zbliżam się ku końcowi, jako że zostały mi do zrobienia tylko hadajuban, owijka momi i jakiś wypełniacz na plecy, który podeprze węzeł. No i hana kanzashi, których się nieco obawiam :P

I'm getting closer to the end, since only things left are hadajuban, momi, back pads, and hana kanzashi, which worry me a lot :P

środa, 14 stycznia 2015

Obiage

W przerwie od nauki do zaliczeń (nie cierpię stycznia) zrobiłam obiage. Było przy nim niewiele pracy, ale mnóstwo czasu pochłonął wybór wzoru. Całą przerwę świąteczną przetrząsałam zdjęcia, aż wybrałam motyw, który zobaczyłam tylko raz, na minarai, ale skradł moje serce. Tegami, czyli liściki, najpewniej miłosne są najbardziej iki wzorem obiage jaki widziałam. Wzór noszony przez minarai zazwyczaj nadaje się także dla młodszej maiko, więc zgodność jest.

In between studying (I hate january, so much studying before exams...) I've made obiage. It was not a lot of work, but I spend a lot of time searching for a perfect motif. Whole xmass holidays I was browsing photos to find something nice. And from many pretty obiage, the one with tegami looks the most iki for me. It is worn by minarai here, but it should work also for junior maiko.

https://www.flickr.com/photos/haruyuri-san/14174538712/sizes/o/

U mnie motywy są większe, ale jest to skutek moich marnych umiejętności :P Przygotowałam sobie przykładowe tegami

Motifs painted by me are bigger, cause I'm not a professional (nor skilled xD) artist. I prepared a basic shape


Na bazie tego wzoru zrobiłam 4 szablony z cienkiego plastiku (a'la okładka skoroszytu). Wersja na kontur (z połączeniami pól, do późniejszego poprawienia pędzlem) i wersja wypełniona, obie także w odbiciu lustrzanym. Mogłabym teoretycznie użyć jednej pary i odwracać ją na lewą stronę, ale nie chciałam dotykać materiału stroną ubrudzoną farbą (zamiast czekać aż na pewno by wyschła, ale wolałam od razu wyciąć drugi komplet). Wtedy gąbką odbiłam wzór w losowym ułożeniu i poprawiłam pędzlem.

Based on that I prepared stencils from thin plastic sheet. Outline ver (with connections between fields to be fixed with brush) and filled ver. And second set turned left side up to get mirror ver. I used sponge to stencil motifs, and then painted with a brush using stenciled lines as a guide.



Pozostało zaprasować farbę dla utrwalenia. Z tego co wiem, oryginalne obiage są przechowywane w stanie "surowym" i składa się je z usztywniaczem dopiero przed założeniem. Muszę jednak brać pod uwagę łatwość zakładania (i fakt, że moje jest mniejszej szerokości i trudniej byłoby je założyć tak, by się później nie rozjeżdżało), dlatego zszyłam dłuższe brzegi i wstawiłam w środkową część sztywnik wycięty z pozostałej części okładki od skoroszytu. Ostatecznie pewnie też przyszyję jeden koniec do mojego tsuke obi.

I fixed the paint by ironing it through a cloth. As far as I know, original obiage are stored flat, like above, and folded with a stiffener before dressing. But I need to think about easier dressing (well, I don't have any otokoshi :P), so I sewed longer edges together with a stifener in the middle. Probably I will also attach it to my tsuke obi.


piątek, 26 grudnia 2014

Juban - complete

Skończyłam i górną część jubana. Rękawy z materiału malowanego tak samo, jak dół, środek z jasnej bawełny. Poniżej zdjęcia całego jubana i przymiarki z hikizuri. Następne w kolejce jest haftowane haneri (co będzie wielkim wyzwaniem, bo haftowanie nie jest moim ulubionym rękodziełem - ba, do tej pory nauczyłam się tylko haftu krzyżykowego) lub obiage (malowane/stemplowane na srebrno). Ale nieprędko, bo przekopuję zdjęcia w poszukiwaniu wzoru idealnego. Takiego, który będę w stanie wykonać (jak duże motyle i śliwy na jubanie, łatwe do wycięcia w szablonie) i będzie mi się podobał.

I finished hanjuban to go with susoyoke. Sleeves have the same stenciled pattern, torso-part is unbleached cotton. Below you have photos of whole juban and quick try with hikizuri. Next I'm planning to make haneri (which will be pain, since I only did cross-stitch until now, I'll need to learn emboidery) or obiage. But first, I'm spending a lot of time browsing photos of maiko, to find perfect patterns (something I would like, and simple enough to be made by me).






poniedziałek, 1 grudnia 2014

Some progress - Kanoko, obijime, pocchiri and susoyke

To, że nie postuję ostatnio, nie znaczy, że nie poczyniłam postępów :P Nie spędzam nad strojem zbyt wiele czasu, bo zwaliły mi się na głowę obowiązki, ale powoli gromadzę kolejne elementy. Na allegro wypatrzyłam szerokie obijime, które uznałam za akceptowalne. Mogłoby być jeszcze szersze, ale wtedy musiałabym albo zszyć dwa wąskie, albo nauczyć się tkać kumihimo na takim krośnie. Nie wspominając o jego zbudowaniu.

I don't post often , but it doesn't mean I don't make any progress :P I don't spend a lot of time working on a costume, cause I have a lot of studying lately, but I keep gathering small elements. On a auction service I've found a wide obijime, which I liked. It could be wider, but to make it, I would need to sew together two narrower ones, or learn to make kumihimo on ayatakedai (and contruct it by myself), which looks like this.






To obijime w połowie ma wzór kwiatowy (śliwa?), druga połowa jest gładka. Długość jednej połówki wystarczy na owinięcie widocznej części obi, węzeł i fragment drugiej będzie ukryty pod musubi. Mogę dzięki temu przesunąć pocchiri na drugą połówkę i uzyskać inny efekt. A skoro mowa o pocchiri - jest to broszka z niby-fligranu (widzę ślady po odlewie) z perełkami i cyrkoniami, upolowana kiedyś na Shinei. Przewlekłam obijime przez broszkę i dodatkowo drucikem unieruchomiłam pod najlepszym kątem.

This obijime has a floral pattern (ume?) on one half, and the other one is plain. The lenght of one half is enough to wrap around the visibe part of obi, the knot and few cm of the other half will be hidden under the musubi. I can slide the pocchiri between both parts and get different results. And when it comes to pocchiri - this is a brooch, fake-filigree with pearls and crystals, from Shinei. I threaded obijime through it and secured with wire at most flattering angle.












Przygotowałam też nowe kanoko, czyli wypełniacz do koka, używany do fryzury wareshinobu, pokryty jedwabiem farbowanym techniką shibori. Kanoko znaczy wzór naśladujący umaszczenie jelonka. Kupiłam obiage farbowane w ten wzór i zwinęłam je w wałek, a potem zszyłam końce. Nie chciałam go ciąć, bo może kiedyś przyda mi się całe. Wygląda o wiele lepiej, niż improwizowany wypełniacz z postu ze zdjęciami wareshinobu.

I've made new, proper kanoko donut for wareshinobu. I bought shibori obiage, rolled it and stiched together. Didn't wanted to cut it, maybe someday it will be useful as obiage. Looks much better than the improvised one in the past.











I ostatnia rzecz, którą skończyłam szyć dosłownie dzisiaj w nocy (nocą najlepiej mi się szyje). Dolna część jubana - susoyoke. Na początek uszyłam bazę z czterech pasów jedwabiu i podwinęłam brzeg, przygotowałam górną część z bawełny. Co do wzoru, z różnych podpatrzonych u maiko zdecydowałam się na ten z linków poniżej. Na Mameroku widziałam go co najmniej w 4 różnych strojach, taki juban widziałam też u Yasuhy i Tsuruhy. Oprócz tego, że mi się spodobał, ważne jest też to, że jestem w stanie podobny wzór wykonać, w przeciwieństwie do drobnych mieszanych deseni :P

And the last thing, I finished last night (I love sewing at night). Susoyoke, made from red silk and unbleached cotton. As for the motif, I've choosen the one I saw many times on Mameroku, and also Yasuha nad Tsuruha. I like it and it's easy enough for me :P

Click for Mameroku in butterfly and ume juban
One more

Przy pomocy szablonów, gąbki i farby akrylowej naniosłam wzór i zaprasowałam. Zszyłam obie części, dorobiłam paski do wiązania i gotowe. Pogrubia, ale na szczęście w kimono im mniej zaznaczona talia tym lepiej leży, będę dzięki temu potrzebowała mniej wypełniaczy. Na zdjęciach jest zmięte i wzór wyszedł większy, ale ogólnie jestem zadowolona.

I've made stencils and used acrylic paint applied with sponge. Ironed it through a cloth, connected both parts and added ties. Makes me look fat, but we all know, that in wafuku the less visible waist - the better! It's a little wrinkled and the patterns are bigger than I planned, but overall I'm satisfied.




Następnym razem zapewne pokażę hanjuban, czyli górną część. Rękawy są już pomalowane, muszę zszyć całość dopasowując do kimona żeby rękawy dobrze się wpasowały.

Next time I'll probably show hanjuban. I already have painted fabric for sleeves, so I need to put it together to match the kimono.